BIOGRAFIA
DZIAŁALNOŚĆ
DYSKOGRAFIA
ZDJĘCIA
SPRZĘT
SYGNATURY
ARTUKUŁY
TABULATURY
TEKSTY

BARMAN

LINKI

KSIĘGA GOŚCI


Czy to prawda że 13 gitar przynosi ci szczęście na koncertach ?
Nie. Mam w swojej skórzanej kurtce kilka maskotek, medali i małych podarunków. Nie jestem jednak na prawdę przesądny. Raczej zdaję się na moją znajomość ludzi i wierzę w takie wartości, jak np. uczciwość. kiedyś byłem katolikiem i babcia zawsze zabierała mnie z sobą do kościoła. Teraz jucz tam nie chodzę. Babcia patrzy na mnie z góry i pilnuje żeby nic mi się nie stało.

Jaki był najstraszniejszy moment w twoim życiu ?
To było wtedy kiedy moja dziewczyna Renee zerwała ze mną. Miała mnie już po dziurki w nosie. 

Gdzie ją poznałeś ?
Na środku bulwaru Benice w Los Angeles. Jechałem gdzieś z Duffem a ona przejeżdżała obok nas ze swoją koleżanką. Duff poznał jej przyjaciółkę poprzedniego dnia w dyskotece. Tego wieczoru w ogóle nie zauważyłem Renee, bo byłem pijany. Właśnie rozstałem się z poprzednią dziewczyną i chciałem być sam. Duff obiecał podarować jej plakat do pokoju; miał tez z nią pojechać na stację benzynową, bo z jej samochodem było coś nie w porządku. Siedziałem więc obok Duffa w samochodzie i kiedy zobaczyłem Renee to pomyślałem: "No, no...". Od razu między nami przeskoczyła jakaś iskra. Przy stacji benzynowej po prostu wskoczyłem do jej samochodu a ona się bardzo wystraszyła. Jej przyjaciółka przesiadła się do Duffa. Tak więc poznałem ją, można powiedzieć w dość burzliwy sposób. Od tej pory byliśmy razem.
 
Co ci się w niej podoba ?
 Pierwsze na co zwróciłem uwagę to były jej oczy i sposób w jaki na mnie patrzyła. U dziewczyny najbardziej cenię osobowość. To musi być silna osobowość i opanowanie. Nie znoszę bezradnych kobieciątek, które wiecznie płaczą; Renee jest bardzo opanowana.

Jak więc doszło do rozstania ?
 
To był tak. Po roku naszej znajomości, a więc w zeszłym roku, pojechałem na tournee. Strasznie narozrabiałem - były inne dziewczyny itd. Oczywiście o wszystkim się dowiedziała. Miałem takie wyrzuty sumienia i czułem się taki winny, że sam zerwałem. Potem oczywiście żałowałem i chciałem znowu z nią być. Bardzo chciałem żeby pojechała ze mną na tournee do Europy, ale ona traktuje ten cały biznes bardzo nieufnie i jest wściekle zazdrosna z powodu tych wszystkich dziewczyn, które mnie otaczają.

Czy teraz jesteś jej wierny ?
 
Teraz tak, ale przed tym nie byłem. Bardzo lubię kobiety, a w tym zawodzie jest mnóstwo pokus. Rzadko miałem jakieś dziewczyny na stałe. Najczęściej znajomość kończyła się po jednej nocy.

Czy pamiętasz jeszcze swoją pierwszą dziewczynę ?
 
Tak. Ja miałem 13 lat a ona 26. Nazywała się Laura i mieszkała na naszej ulicy. Potem przez 6 lat chodziłem z inna dziewczyną.

Jakie są twoje plany po tegorocznym tournee ?
 
 Kupiłem sobie właśnie na wybrzeżu Los Angeles nowy dom z trzema sypialniami i przeprowadzam się tam.

Razem ze wszystkimi wężami ?
 
 Nie. Zostaną u Jima i Larry`ego

Czy wybierasz się gdzieś na urlop ?
 
Tak w pazdzierniku-wybieram się do Afryki. To ma być nasz miodowy miesiąc, bo właśnie w październiku biorę z Renee ślub. Pojedziemy do Kenii, na safari fotograficzne. Kiedyś już to robiłem, przed kilkoma miesiącami. To było coś wspaniałego.

Czy mógłbyś strzelać do zwierząt?
 
Oczywiście, że nie. To naprawdę straszne, wszystko to, co robią handlarze kością słoniową, czy innymi trofeami. Mam tylko nadzieję, że kontrole w parkach ochrony przyrody będą wreszcie przeprowadzane na serio.

Czy jesteś przeciwnikiem doświadczeń na zwierzętach?
 
Tak. Oczywiście. Całe to męczenie zwierząt nie ma przecież sensu. To jest po prostu okropne.

Jesteś Mulatem. Czy kiedyś spotkały Cię z tego powodu przykrości?
 
Nigdy. Jedynym problemem w szkole były tylko moje długie włosy. No i jeszcze to, że haszysz był u mnie najdroższy.

Czy chciałbyś kiedyś zostać biały, tak jak to zrobił  Michael Jackson?
 
Nie. Po co? Nie wiem co myśli Michael, ale jeśli chodzi o mnie, to czuję się w swojej skórze zupełnie dobrze.

Jakie było Twoje dzieciństwo?
 
Rodzice pozostawili mi dużo swobody, a jednocześnie przekazali mi solidne wartości moralne.

Czy to prawda, że każdego dnia obciągasz dwie butelki Jacka Danielsa?
 
Zgadza się. Trwało to miesiąc, zanim organizm został odtruty. To jest tak: Siedzisz sobie w pokoju i myślisz, że chyba już umrzesz. Nie mam zbyt dobrego zdania o terapiach grupowych i anonimowych alkoholikach. Ludzka psychika potrzebuje zwykle pół roku, żeby z tego wyjść. To z resztą zależy od człowieka. Moje historie z narkotykami zaczęły się już przed Guns N' Roses. Brałem, bo tak robili wszyscy moi kumple. Potem już na objazdach zauważyłem, że jestem uzależniony. Połykałem wszystko co mi wpadło w ręce. dla zespołu stanowiłem ryzyko, bo było mi już wszystko jedno. Skończyłbym pewnie w więzieniu. Często tez budziłem się w szpitalu i było to takie okropne, że z niechęcią to wspominam.

Opowiedz trochę o zwariowanych pomysłach dziewczyn, które chcą się do Ciebie zbliżyć.
 
Chyba najbardziej szalonym pomysłem było wytatuowanie sobie mojej podobizny na nodze i wysłanie mi zdjęcia.

Czy zawsze masz w kąciku ust papierosa?
 
Staram się tyle nie palić, zwłaszcza w dniu koncertu. Ale i tak palę dwie paczki dziennie.

Czy spadłeś kiedyś ze sceny?
 
Tak. Pewnego razu podczas show wskoczyłem niechcący do kanału przed sceną. Myślałem, że tam jest jeszcze scena, a była 6-metrowa dziura. Wylądowałem bez problemów, ale zaraz schwycili mnie faceci z ochrony i wynieśli do publiczności. Natychmiast dopadli mnie fani i zaczęli sobie podawać dalej. Na szczęście nic się nie stało.

Jaki jest Twój ulubiony aktor?
 
Robert de Niro.

Dlaczego tak naprawdę nie odbył się wasz koncert w Manchesterze?
 
Został tylko przesunięty. Po prostu dlatego, że wszyscy byliśmy już bardzo zmęczeni i wyczerpani. To nie miało nic wspólnego z Axlem i Sthepanie.

Czy rozmawiasz z Axlem o swoich problemach?
 
Tak. Z nim i z Duffem.

Opowiedział Ci kiedyś, że był gnębiony przez ojca?
 
Tak. Wiedziałem o tym. Znamy się przecież od tak dawna. Bardzo dobrze się znamy, tyle się dzieje zawsze wokół nas, że musimy się czasem przed sobą wygadać, żeby te wrażenia jakoś uporządkować. Jesteśmy przecież normalnymi ludźmi, a nie żadnymi maszynami, które jak automaty wchodzą na scenę i grają.

Czy Axl jest wariatem?
 
Ależ skąd. Jest tyle rozmaitych plotek na ten temat, a ludzie w ogóle go nie rozumieją. Nic nie można na to poradzić. Axl mówi zawsze to co myśli i robi, na co ma ochotę. Mnie np. brak tej pewności siebie. Często zdarzają mi się chwile zwątpienia. Bywam też nieco agresywny. Biorę jednak życie takim, jakie ono jest i żyję dniem dzisiejszym. Kiedy mam jakiś problem,  próbuję go rozwiązać go od razu, żeby uniknąć późniejszych frustracji.

Czy chciałbyś mieć dzieci?
 
Dopóki jestem w objazdach,  nie. Ale kiedyś napewno, tak. Najchętniej małą dziewczynkę.